Zapisz się na nasz newsletter i dołącz do EKOrewolucji!
Przydatne? Podaj dalej! Share on Facebook

O tym, jak cenne jest dla człowieka siemię lniane, wiemy od wieków. Obecnie nasiona lnu znajdują swoje zastosowanie głównie jako środek leczniczy, bądź wspomagający leczenie dolegliwości układu trawiennego. Głównie ze względu na bardzo dużą zawartość substancji śluzowych i błonnika. Poza tym siemię jest bardzo zdrowe jako dodatek w postaci mielonych ziaren do sałatek, kanapek, muesli. Jest bogate w białko o korzystnym dla nas stosunku aminokwasów (dzięki temu są one w większej ilości przyswajalne), witamy z grupy B (w szczególności B1 i B6), witaminy E i F, a także magnez, wapń, żelazo i cynk. Olej znajdujący się w tych małych nasionkach zawiera dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, omega-6 i omega-9.

Siemię lniane w kosmetykach

Ostatnio siemię lniane swój renesans przeżywa również w kosmetyce. Nic dziwnego, ponieważ nawet stosowane samo, bez żadnych dodatków potrafi zdziałać cuda. Efekty jego zastosowania można zauważyć już po pierwszym użyciu, a regularne używanie pozwala poradzić sobie z uciążliwymi podrażnieniami i swędzeniem suchej skóry. Proponowane przeze mnie przepisy są bardzo proste, ale pełne mocy dzięki składnikom odżywczym zawartym w siemieniu. Ze względu na swój skład ziarna lnu są dla naszej skóry źródłem witamin i minerałów, poprawiają jej nawilżenie i wspomagają regenerację naskórka. A najlepsze jest to, że przygotowując jeden napar możemy wykorzystać go na wiele sposobów.

Przepis na napar podstawowy – żel z siemienia lnianego

1 łyżkę całych ziaren lnu należy zalać 1 szklanką wody, doprowadzić do wrzenia i grzać na bardzo małym ogniu (aby zbyt mocno nie buzowało) przez 10 minut, od czasu do czasu mieszając. Powstały żel odcedzić od ziaren. W zależności od partii ziaren otrzymany żel będzie miał różną konsystencję. Nie należy się tym przejmować – wraz ze zdobywanym doświadczeniem i przeznaczeniem żelu warto jest dostosować jego konsystencję do swoich potrzeb poprzez gotowanie ziaren odrobinę krócej lub dłużej.

siemie

Przepisy na kosmetyki z siemienia lnianego

  1. Płukanka dla suchej skóry głowy, podkreślająca skręt loków

    Jest to propozycja wykorzystania siemienia lnianego szczególnie dobra dla osób posiadających włosy kręcone, puszące się, trudne do ujarzmienia i/lub suchą, swędzącą skórą głowy.
    Napar podstawowy rozprowadź w około 2,5 l wody. Po umyciu głowy zlej całą skórę głowy i włosy otrzymaną płukanką. Uczciwie ostrzegam, że włosy później dość trudno rozczesać. Jeśli posiadasz długie włosy, za ramiona polecam skorzystanie z następnego przepisu. Po zabiegu najlepiej pozwolić włosom wyschnąć samodzielnie.

  2. Maska dla każdego rodzaju włosów

    Jeśli posiadasz włosy, którym pragniesz dodać blasku, ale pozostawienie na nich siemienia lnianego powoduje zbytnie ich obciążenie, polecam wypróbować żel z siemienia lnianego w postaci maski. W tym celu napar podstawowy należy nałożyć na umyte, wilgotne włosy. Jeśli są długie warto przygotować większą ilość żelu. Zabezpiecz włosy przed wysychaniem, podobnie jak przy olejowaniu, na przyklad folią. Po 30 minutach spłucz maskę i postępuj dalej jak zwykle.

  3. Żel do włosów kręconych – doskonały zamiast pianki

    Osobiście najczęściej korzystam z siemienia lnianego w postaci żelu do włosów. Moje loki pokochały go bardzo. Taki żel przygotowujemy podobnie do naparu podstawowego z tą różnicą, że zamiast całej szklanki wody używamy niecałe pół (około 100 ml).

    1 łyżkę całych ziaren lnu należy zalać około 100 ml wody (niecałe pół szklanki), doprowadzić do wrzenia i grzać na bardzo małym ogniu (aby nie buzowało) przez około 8 minut, od czasu do czasu mieszając. Powstały żel odcedzić od ziaren. Ważne jest, aby nie gotować dłużej niż 10 minut, ponieważ możemy mieć wtedy problem z odcedzeniem ziaren.

    Odrobinę powstałego żelu rozprowadzić na dłoniach i wgniatać we włosy, podobnie jak piankę. Pozostałą porcję żelu można schować do lodówki i używać jeszcze przez dwa dni.

  4. Nawilżająca kąpiel

    Zastosowanie siemienia lnianego jako dodatku do kąpieli będzie miało wpływ na skórę całego naszego ciała. Po 15 minutach lnianego relaksu skóra jest wyraźnie bardziej miękka i delikatna w dotyku, drobne podrażnienia się wyciszają. Aby przygotować nawilżającą kąpiel należy przyrządzić potrójną porcję podstawowego naparu – z trzech szklanek wody i trzech łyżek ziaren. Powstały żel wlać do wanny z wodą. Aby uatrakcyjnić sobie taką kąpiel można ją wzbogacić o dodatkowe składniki – będzie to wtedy prawdziwa uczta dla naszego ciała. Więcej na ten temat możesz przeczytać w moim artykule Domowe EKO SPA.

  5. Naturalny żel do golenia

    Niestety należę do osób o bardzo wrażliwej skórze na nogach i częste golenie wiąże się z wieloma podrażnieniami. W czasach, kiedy jeszcze eksperymentowałam z kosmetykami sklepowymi wielokrotnie się zawiodłam. Podrażnienia często były potęgowane przez składniki pianek i żeli specjalnie do łagodzenia przeznaczonych. Ponieważ żel z siemienia lnianego jest dość śliski na dłoniach, pomyślałam: czemu by nie wypróbować go na nogach? I to był strzał w dziesiątkę! Żel przygotowany według przepisu podstawowego wystarczy dość obficie rozprowadzić na skórze i przystąpić do działania. Gwarantuje on dobry poślizg, nie podrażnia skóry, a przypadku zacięcia – łagodzi.

  6. Wzmocnienie dla paznokci, ukojenie dla zniszczonych dłoni

    Moje dłonie bardzo łatwo ulegają podrażnieniom od różnego rodzaju detergentów. Niestety nie zawsze sięgam po rękawiczki podczas sprzątania, a potem… no właśnie, kąpiel dłoni w siemieniu lnianym obowiązkowa. W tym celu nie trzeba podstawowego naparu oddzielać od ziaren. Po ostudzeniu żelu mocz dłonie przez około 10 minut. Nie ma konieczności zmywania żelu wodą. W moim odczuciu nie daje on wrażenia lepkości skóry. Pewnego razu, gdy moje dłonie były bardzo potrzebujące, miałam taki żel pod ręką (jednak bez ziaren) i smarowałam nim dłonie po każdym umyciu, zamiast kremu. W takiej formie też świetnie zdał egzamin z łagodzenia.

  7. Nawilżająca maseczka do twarzy

    Maseczkę z samego siemienia lnianego można zrobić również wykorzystując nasz podstawowy napar. W tym celu wystarczy łyżka żelu. Po oczyszczeniu twarzy żel rozsmaruj na twarzy i pozostaw na 15-20 minut. Aby ją wzbogacić można ją wymieszać (energicznie, jak kogel-mogel) z łyżką miodu. Jest to opcja dla osób nieuczulonych na produkty pszczele. Jej wielką zaletą jest to, że nie generuje bałaganu w łazience a fantastycznie nawilża, odżywia i uspokaja zwłaszcza suchą i wrażliwą skórę.

Wypróbowałaś nasze przepisy? Masz swoje sposoby na użycie siemienia lnianego? Podziel się z nami wrażeniami w komentarzach!

O autorce: Marzena Zelkowier

Prowadzi warsztaty Skin Philosophy. Z wykształcenia chemik, ze specjalnością chemia biologiczna. Posiada doświadczenie w nauczaniu oraz w pracy laboratoryjnej. Jej drugą pasją jest taniec, w szczególności mambo – taniec pełen dobrej energii i kobiecego wdzięku. Więcej TUTAJ


2 Odpowiedzi na 7 przepisów na kosmetyki z siemieniem lnianym
  1. No proszę! Moja mama lata temu polecała mi maseczkę do włosów z siemienia lnianego :) Bardzo pomogło jej regularne stosowanie. Nasza substancja miała mocno żelową konsystencję, nie bawiłyśmy się jednak z odcedzaniem ziarenek, więc potem była zabawa z wypłukiwaniem wszystkiego i rzeczywiście włosy po takiej kuracji słabo się rozczesują. Ale efekt długofalowy jest fenomenalny.
    Bardzo się cieszę, że trafiłam na Waszego bloga, zwłaszcza, że moja druga połowa podśmiewa się ze mnie, że nakładam na twarz i włosy jedzenie (np olej kokosowy) ;)

  2. Dziś pierwszy raz robiłam maskę z siemienia :D Położyłam ją tylko na skórę głowy, a na długość drogeryjną maskę, ale efekt jest fantastyczny! Mam skłonną do przesuszeń skórę głowy, a żel świetnie ją nawilżył. Z pewnością będę do niego wracać.


[top]

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *