Zapisz się na nasz newsletter i dołącz do EKOrewolucji!
Przydatne? Podaj dalej! Share on Facebook

Kto z nas nie uwielbia dreszczyku przyjemności rozpływającego się po całym ciele? Wędrującego po powierzchni naszej skóry sobie tylko znanym szlakiem, sięgającym raz po raz wgłąb naszych mięśni. Kto z nas nie uwielbia tych chwil spędzonych na chwilach relaksu, pozwalających odpłynąć myślami gdzieś bardzo, bardzo daleko?… Jak odnaleźć ten stan? Kto w dzisiejszych czasach ma w ogóle na to czas? Ja znalazłam go w saunie. Czas trwania? Krótszy niż czas potrzebny na obejrzenie dobrego filmu.

Niestety w obecnym szybkim stylu życia wydaje się nam, że nie możemy sobie pozwolić na pełny relaks, zadbanie o siebie. Pielęgnacja ciała ogranicza się do używania gotowych produktów zwalczających jakąś naszą niedoskonałość. Walczymy ze skórą suchą, walczymy z trądzikiem, walczymy z naelektryzowanymi włosami. Nagle okazuje się, że bierzemy udział w jakiejś wojnie z własnym ciałem! Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu choć część z Was spróbuje wejść na drogę rozejmu i trwałej owocnej współpracy z samym sobą.

Relaks w saunie

Dlaczego akurat sauna to doskonałe miejsce na rozpoczęcie tej współpracy? Aby przejść do sedna sprawy – obiecuję nastąpi to już za chwilkę! – muszę wspomnieć w tym miejscu o ostatniej ważnej dla mnie kwestii. Moją przygodę z naturalnymi kosmetykami, zupełnie nieświadomie, zaczęłam właśnie w saunie. To był prezent z pewnej okazji – rytuał w jednym z wrocławskich centrów SPA. Dostałam do dyspozycji trzy miseczki – jedną z peelingiem solnym, drugą z maską miodową i trzecią z maską jogurtową. Każdego kosmetyku mogłam spróbować organoleptycznie. Zostałam poinstruowana o tym co i jak zrobić oraz ile powinno to trwać. Bardzo mnie to zdziwiło, bo SPA w saunie kojarzyłam raczej z zabiegami, które będzie wykonywać osoba wykwalifikowana, a nie JA! Całość zabiegów zajęła mi około 1 godzinę. Moja skóra przez trzy następne dni nie potrzebowała nawilżenia w postaci balsamów. Była gładka i miękka jak nigdy przedtem! Okazało się, że sauna zintensyfikowała wszystkie dobroczynne działania naturalnych substancji. Zaczęłam więc poszukiwania i eksperymenty na własną rękę…

Przepisy na kosmetyki do sauny

Oto kilka sprawdzonych przeze mnie sposobów na całkowite odprężenie i wspaniale pachnącą pielęgnację – nie tylko zimą.

Co warto wykonać podczas wizyty w saunie?

Maska na włosy

W roli maski na włosy w saunie świetnie wypadają oleje tłoczone na zimno, najlepiej nierafinowane. Taki zabieg nazywamy olejowaniem włosów. Polega on na nakładaniu niewielkiej ilości oleju lub mieszanki olejów na całą długość suchych lub wilgotnych włosów i zmyciu ich po upływie min. 1 godziny. Na początek polecam wypróbowanie oleju kokosowego lub bardzo odżywczego arganowego. Warto jednak poeksperymentować z różnymi olejami: ze słodkich migdałów, z pestek moreli, lnianym, słonecznikowym, oliwą z oliwek czy z olejem (woskiem) jojoba i znaleźć ten najlepszy dla waszych włosów.

Jak wykonać olejowanie? W wielu miejscach w Internecie można znaleźć informacje, że w zależności od naszych upodobań zabieg ten można wykonać na włosach suchych jak i mokrych, przed ich myciem. Ale szczerze powiem, że nie wyobrażam sobie nakładania oleju na włosy z pianką czy z lakierem i pójście na saunę, aby ten koktajl robił rzeczy trudne do przewidzenia. Dlatego polecam przynajmniej porządne wypłukanie włosów przed olejowaniem, delikatne ich osuszenie ręcznikiem i nałożenie wybranego oleju na włosy. Można zacząć od skóry głowy, ale też od połowy długości włosów. Należy uważać, aby nie przesadzić z ilością oleju, ponieważ będzie to wymagało później użycia sporej ilości szamponu, aby go zmyć z włosów. Następnie należy nałożyć na włosy foliowy czepek i ręcznik (choć w saunie ten ostatni ma funkcję raczej estetyczną – w domu natomiast pomaga utrzymać ciepło przy włosach). Po zakończonym pobycie w saunie należy raz lub dwa razy umyć głowę szamponem.

Peeling do ciała

Peeling do zabrania na saunę można zrobić w 5 minut przed samym wyjściem z domu. Wystarczy do wybranego pojemniczka nalać 1,5 łyżki stołowej ulubionego oleju i powoli wsypywać brązowy cukier lub sól morską (drobne kryształki). Cukru lub soli należy wsypać tyle, aby przestały tworzyć się olejowe kałuże na powierzchni. Olej powinien zwilżać wszystkie kryształki, natomiast nie powinny one w nim pływać. Osobiście preferuję cukier do peelingu, ponieważ ładnie zmiękcza skórę i pomagała ja nawilżyć, bez powodowania dodatkowych podrażnień. Sól użyta w peelingu posiada właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze oraz suplementujące skórę w pierwiastki śladowe. Potrafi ona jednak powodować podrażnienia i uczucie pieczenia skóry.

Odżywcza maska do ciała z miodem

Nie od dziś wiadomo, że miód na naszą skórę ma zbawienny wpływ. Nawilża, łagodzi podrażnienia, ma właściwości lekko antybakteryjne i oczyszczające skórę z toksyn (zwłaszcza miód gryczany). Aby przygotować taką maseczkę wystarczy wziąć 4 łyżki miodu, 3 łyżki masła shea oraz 1,5 łyżki oleju arganowego. Całość delikatnie ogrzać w kąpieli wodnej (do garnka z ciepłą wodą należy wstawić miseczkę z ingrediencjami). Ważne jest, aby woda w garnku była dla nas po prostu ciepła, ściśle mówiąc nie przekraczała 40˚C, aby miód oraz oleje nie straciły cennych enzymów i witamin. Gdy całe masło shea będzie płynne można wyciągnąć miseczkę z kąpieli wodnej. Aby składniki ładnie się połączyły należy je przez chwilę intensywnie mieszać. Może to zająć nawet kilka chwil, ale wytrwałość zostanie nagrodzona otrzymaniem wspaniałego kosmetyku. Jeśli czujecie, że brakuje Wam czasu na mieszanie przy kuchence, można zabrać na saunę sam miód w małym pojemniczku. Skóra nie uczulona na produkty pszczele na pewno podziękuje za to niezwykłą miękkością i blaskiem.

Jak wygląda rytuał SPA w saunie?

Kiedy przychodzimy na saunę pierwszą rzeczą, którą robimy jest pójście pod prysznic i umycie ciała, wypłukanie włosów. Teraz należy nałożyć olej na włosy, włożyć czepek (można go pominąć, jeśli planujemy przebywanie tylko w saunie parowej). Teraz możemy iść na ulubioną saunę na 10-15 minut. Po ochłodzeniu ciała należy wykonać peeling – masować ciało, aż do niemal całkowitego rozpuszczenia kryształków. Bez opłukiwania ciała wejść ponownie do sauny na 10-15 minut. Po tym czasie i powtórnym ochłodzeniu ciała pora nałożyć na siebie maskę i ponownie wygrzać się w saunie. Jeśli nabierzecie już w tym wprawy, warto powtórzyć wejście do sauny z inną maską. Po skończonych zabiegach (również w międzyczasie) warto chwilę odpocząć, przez cały czas dbając o uzupełnianie płynów. Na koniec trzeba zmyć szamponem olej z włosów, pamiętając, że nie należy myć ciała mydłem ani żelem – wystarczy sama woda i delikatne osuszenie ciała ręcznikiem. Postarajmy się też tego dnia oszczędzić włosom agresywnej stylizacji. Najlepiej, jeśli pozwolimy wyschnąć im samodzielnie.

WAŻNE: Sauna to przyjemność , która niestety NIE jest wskazana przy pewnych dolegliwościach, chorobach czy stanach. Jeśli masz jakąkolwiek wątpliwość, warto skonsultować się ze swoim lekarzem.

Masz ochotę wypróbować przepisy? Daj znać w komentarzach!

O autorce: Marzena Zelkowier

Prowadzi warsztaty Skin Philosophy. Z wykształcenia chemik, ze specjalnością chemia biologiczna. Posiada doświadczenie w nauczaniu oraz w pracy laboratoryjnej. Jej drugą pasją jest taniec, w szczególności mambo – taniec pełen dobrej energii i kobiecego wdzięku. Więcej TUTAJ



Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *